Banki i Franki – Analiza sytuacyjna sektora bankowego

Tytuł postu nie jest przypadkowy, nawiązuje bowiem do historii z filmu “Fakty i Akty” mówiącym o działaniu machiny propagandowej w celu odwrócenia uwagi od naprawdę istotnych spraw 😉 Co ciekawe z bardzo podobną sytuacją mamy do czynienia  w ostatnich tygodniach.

Dużo ostatnio się mówi o Frankowiczach, jako że mamy rok wyborczy to rząd próbuje jakoś tanio sprzedać kiełbasę wyborczą 😉 , niestety w tym wszystkim odwraca się uwagę od naprawdę istotnych faktów dotyczących sektora bankowego, które poniżej przytoczę:

—–> Po pierwsze część banków jest dosłownie zapchana kredytami frankowymi po sufit, co gorsza cześć z nich to banki które mają naprawdę duży wpływ na KNF i NBP tj. Getin 29% kredytów powiązanych z kursem CHF, MBank 28%, Millenium 40%!, Nawet PKOBP ma ich sporo, bo jego 13% hipotek jest powiązanych z CHF. (Polecam przeczytać CAŁY artykuł)

Jakby nie było te banki stanowią poważny odsetek sektora bankowego i upadek któregokolwiek z nich (lub chociaż pilna potrzeba dokapitalizowania) wystarczy by zatrząść wiborem i spowodować bankructwo BFG, w którym jest ledwie 12mld zł (LINK). Co prawda taki scenariusz wydaje mi się w chwili obecnej trudny do realizacji jednak może on posłużyć oligopolowi, jako karta przetargowa, o czym wspomnę w dalszej części postu.
Warto zobaczyć też ten filmik – LINK

—–> Zmniejszenie dysproporcji prawnej między kredytobiorcą a bankiem.

–W tym roku weszła nowelizacja upadłości konsumenckiej zapewne, jako odpowiedz na turystykę upadłościową, jednak znacznie zmniejszy ona siłę przetargową banków gdyż osłabi skutki to „Bankowego Tytułu Egzekucyjnego”, który to faworyzuje banki względem innych wierzycieli i daje możliwość nieograniczonej licytacji majątku. (LINK).

–KNF zaostrzył wymogi, co do wkładu własnego na 10% (LINK).

–Zapadł wyrok twierdzący, że kredyt w CHF nie był dewizą a jedynie replikantem walutowym (LINK).

Co by nie mówić nałożyło się naraz kilka niekorzystnych dla banków sytuacji, które mogą w przyszłości bardzo negatywnie odbić się na całym sektorze.

Jedno jest pewne Zarządy Banków w Polsce początek 2015 roku zapamiętają na długo 😉

– Jakby tego było mało to jeden z czytelników bloga Samcika postanowił dołączyć do umowy kredytowej z bankiem własny punkt o umorzeniu długu(LINK). Na 100% Oligopol pozwie go do sądu, zażąda surowej kary i postara się sprawę uciszyć. Jednak niespodzianka w przebiegu tej sprawy może okazać się bardzo istotna w zmniejszaniu prawnej pozycji banków w Polsce.

—–> Do mediów przedostała się informacja od ZBP, że banki w razie przewalutowania kredytów będą musiałby być dokapitalizowane kwotą co najmniej 9mld zł, a długoterminowo kilkudziesięciu miliardów (LINK). Oczywiście wiadomo, że banki nie pozyskają tak dużych środków z giełdy, na własnych właścicieli też nie mają co liczyć bo jest tam albo zagranica, która traktuje Polską placówkę jak dojną krowę albo Skarb Państwa albo….., więc będą szukać tej kasy gdzie indziej (LINK)

Dodatkowym problemem może być potencjalna obniżka stopy lombardowej, która zmniejszy i tak już niski spread odsetkowy. Którą już teraz banki próbują kompensować podwyżkami opłat dla klientów (LINK).

—– > Dotacje dla banków na „ratowanie” SKOKów, cała ta sprawa jest po prostu komiczna. Najpierw KNF i NBP nie robiły w tej sprawie nic, pomimo posiadania narzędzi do kontrolowanej upadłości banków i SKOKów (LINK). A później dał przez BFG zapomogę na ich „restrukturyzacje” i przejęcia (LINK).

Tak czy siak pierwszy krok w celu bailoutowania banków został właśnie poczyniony.

—– > Nagłośnienie tematu Frankowiczów przez 
media, jest tylko chwilowym działaniem zastępczym mającym służyć ważniejszemu celowi dla Polskiej Finansjery mianowicie – Dotowaniu banków lub przepchnięciu jakiejś bardzo istotnej dla sektora ustawy przez sejm.

Samo dotowanie (bailout) nie musi się odbywać bezpośrednio, wystarczy, że NBP dostanie jedno z kilku poniższych narzędzi (LINK):

– Nowelizację umożliwiającą skup państwowych obligacji po cenie nominalnej,

– Skupi trefne hipoteki w ramach Credit Easing, w tym przypadku również będzie potrzebna nowelizacja ustawy o NBP.

– NBP Da specjalne długoterminowe kredyty na 0%.

– NBP Znacznie obniży stopę rezerwy obowiązkowej (LINK).

– Przedłuży maksymalny czas spłacania hipotek np. do 50 lat bądź obniży jej wymagane zabezpieczenia.

– Bądź banki dostaną prezent świąteczny od chłopaków z Wiejskiej np. Ustawę o połączeniu z bankowości detalicznej z inwestycyjną, osłabi i tak już kulawy nadzór bankowy lub wieczyste obligacje (bez terminu wykupu).

? Jak można na tym zarobić?

Jak postuluje szkoła inwestowania „top-down” – wydarzenia globalne i sektorowe przekładają się na lokalne bilanse i rachunki wyników, dodatkowo wspierane są one przez oczekiwania inwestorów (w tym przypadku głównie strategicznych) 😉

—– > Tak, więc w chwili obecnej banków trzeba unikać, tak jak funduszy i indeksów inwestujące w nie, zapewne oberwie za to cały sektor (często tak jest) 😉

Bardziej doświadczeniu giełdowcy mogą zagrać na spadki banków, zwłaszcza podczas sezonu wynikowego (write-offy zazwyczaj powodują silne szarpnięcia kursu w dół, tak jak malejące zyski r/r).

 

—– > W długim terminie (za rok lub kilka lat) po wyhamowaniu spadków i wyklarowania się sytuacji poszczególnych banków lub w razie dotowania banków warto się zastanowić nad spekulacyjnym zakupem akcji banków i przetrzymaniu ich przez kilka kwartałów. Wtedy na naszą korzyść będzie grać niska cena sektora (c/z;c/wk) oraz fakt, że świeżą gotówką banki zapchają, co bardziej rentowne projekty, aby wysępić jak najwyższą dywidendę dla spółek matek.