Witam. Wrzucam analizę jednej ze spółek wchodzących na giełdę, która przykuła moją uwagę. I nie jest to spółka od drewna, za jaką część osób ją uważa 😀

Ogólny opis rynku w którym działa spółka – wspomagania lejków sprzedażowych.

Woodpecker (czyli po polsku dzięcioł) – to firma tworząca narzędzia do customizowanego mailingu – przydatne jest to dla działów sprzedaży, które robią duże kampanie mailowe i potrzebne jest im to w celu pozyskania leadów (potencjalnych klientów). Generalnie to branża, która jest mocno konkurencyjna, jednak lockdowny i prace zdalne zmusiły na wielu firmach szukanie klientów w internecie, automatyzację sprzedaży oraz lepszą komunikację. Stąd w najbliższych latach przewiduje się jej duży wzrost, tym bardziej że dobrze dobrany zespół sprzedażowy w USA składający się z kilku osób, przy pomocy dobrego oprogramowania potrafi zrobić kilka mln $ rocznie. A wydajność potrafi się podnieść 2x. (Oczywiście mówię o używaniu całego zestawu narzędzi do leadów i zarządzania klientem).

Produkt wydaje się być ok – daje dużo opcji customizacji maili (min. interaktywne pola zależne od odbiorcy maila), moduł do follow-up i integracji oraz posiada dobrą analitykę kampanii mailowych (ilość otwartych maili, kliknięcia linków). Dodatkowo spółka dużo wysiłku wkłada w content marketing, niestety jest to branża, gdzie mogą za jakiś czas wejść giganci tworzący oprogramowanie wspomagające sprzedaż/marketing jak Salesforce, elastik, Zoho czy jakiś label od Amazona czy MS.

Ich historia jest prosta, ale widać w niej skuteczność biznesową – są na rynku 6 lat, po 2. latach stali się rentowni, obecnie mają ponad 3000 klientów (połowa to USA) i 35 ludzi na pokładzie.  Jak na spółkę, która jest Polskim startupem z branży B2B to naprawdę solidny wynik w tak krótkim czasie.

Po co wchodzą na giełdę? (Cele emisji)

Przedmiotem Oferty Publicznej były istniejące akcje Spółki, zbywane przez Oferujących (prospekt str. 37). Akcje sprzedał fundusz Tar Heel Capital Pathfinder oraz dwaj mniejsi akcjonariusze. Resztę akcji obowiązują lockupy na 1 i 2 lata. Emisje zorganizował dm INC.

Prezes ma 2,4% akcji. Siostra Prezesa ma 25% akcji. Członek zarządu Maciej Cieśla,  (CTO) odpowiedzialny za oprogramowanie spółki ma 27% akcji. (dane z prospektu przed IPO!)

A tu to ładniej pokazane w formie graficznej.

Łącznie kapitalizacja po emisji wynosi 60mln zł co daje C/Z za zeszły rok na poziomie 72.

Wadą spółki były transakcje z podmiotami, które kontrolowali insiderzy spółki, niemniej dokładnie opisali to w prospekcie (na str. 82).

Bilans oraz Rachunek zysków i strat

Spółka ma 1,2 mln zł gotówki w kasie, co stanowi aż 37% jej bilansu (dlatego też nie musiała emitować akcji). Prawie nie mają długu – zobowiązania to głównie zob. handlowe i trochę rozliczeń międzyokresowych

Widać też w rachunku zysków i strat sporo usług obcych jest to min efekt zatrudniania na B2B (popularny w branży IT ze względów podatkowych)

Spółka pokazuje zysk, co jest dość rzadkie jak na startup w branży, w której działają. W 2019 wypłacili nawet 220 tyś zł dywidendy (choć w najbliższych latach jej się nie spodziewam).
W I kwartale 2021 r. osiągnęła ponad 3 mln zł przychodów i 0,65 mln zł zysk

Przychody

Od spółek startupowych i saasowych rynek oczekuje dużej dynamiki przychodów, spółki tego typu mają za cel jak najszybciej osiągnąć duży udział w swoim rynku. Wysokie koszty, przepalanie kasy czy brak zysków i dywidend są wybaczane, dopóki przychody dynamicznie rosną. W tej spółce się to udaje, co widzimy w przychodach miesięcznych.

To, na czym obecnie najwięcej zarabiają to rozszerzone pakiety abonamentowe, ostatnio tez przez to zaczął rosnąć skumulowany dochód na klienta.

 

Prognozy
Spółka rzuciła bardzo ambitne prognozy — oczekują w najbliższych latach trzycyfrowego wzrostu zysków i dwucyfrowych marż netto. Moim zdaniem mogą się przeliczyć, bo taki wzrost, będzie wymagał szybkiego zatrudniania ludzi, a to rodzi koszty, które trudno kontrolować i trzeba łożyć kasę, zanim będzie ich efekt.
Niemniej niech próbują, może się udać, ponieważ projekt jest międzynarodowym saasem z integracjami. A rynek będzie wymagał wygórowanych wycen i wyników (będą mieli wysokie C/Z).

Inne

Większość zatrudnionych w firmie to programiści i osoby odpowiedzialne za produkt widać, że to oni kosztują spółkę najdrożej. Dużo jest też osób odpowiedzialnych za promocję i sprzedawanie produktu.

Opinia

Dwa problemy na tą chwilę to bardzo wysoki C/Z co powoduje, że spółka, aby uniknąć korekty będzie musiała osiągać wygórowane wyniki.
Drugim problemem jest to, że branża, w której działa spółka nie jest specjalnie popularna na naszej giełdzie. Najbliższe wyniki pokażą, czy im to się uda.
Jeśli utrzymają prognozy, będzie to dobra spółka na długi termin. Prospekt i perspektywy wyglądają w spółce ok, dlatego biorę ją do obserwowanych.