Co chcą sprzedać?

1,375 mln akcji (+24,5% akcji) z czego spółka sprzedaje 1,1mln akcji

Po cenie maksymalnej 15,5zł – sądzę , że bez problemu sprzedadzą wszystko ze spora redukcją. Ze względu na ogromne nagrzanie branży. O fundamentach będzie niżej.

https://marketrevolution.eu/wp-content/uploads/2020/06/obraz.png

Zarząd i insiderzy.

Grafika w ich prospekcie pokazuje coś takiego, jak jest naprawdę?

https://marketrevolution.eu/wp-content/uploads/2020/06/obraz-1.png

Prezesem jest Mateusz Adamkiewicz – facet wywodzi się z rynku kapitałowego. Pracował min w XTB i HFT, potem miał przygodę z doradztwem i marketingiem, by ostatecznie wylądować w działalności kapitałowej w gamingu. Słyszałem o nim dość dobre opinie.

O Panu Łukaszu Bajno znalazłem tyle, że jest v-ce prezesem małego studia Idie developerskiego asmodev.

Na wielki plus + dla zarządu jest też niskie wynagrodzenie – nie doją spółki.

https://marketrevolution.eu/wp-content/uploads/2020/06/obraz-2.png

Na czym zarabiają?

Mamy tu do czynienia z Mimikrą. Spółka przez spekulantów na giełdzie jest uznawana za spółkę od gier, a tak naprawdę mała cześć jej działalności i przychodów to produkcja gier. Zarabiają na konsolidacjach przychodów z gier robionych przez inne spółki, trochę dystrybucji i pewnie też portowania.

https://marketrevolution.eu/wp-content/uploads/2020/06/obraz-3.png

– nie oznaczyłem, które tytuły są ich, bo to pomijalne

Jak widać przychody to tutaj głównie licencje, udziały w innych podmiotach i dystrybucje. Własne gry: czyli główny cel emisji praktycznie jeszcze nie istnieją.

Ps. Zmiana stanu produktów to często koszty produkcji wrzucany jako przychód, a potem aktywowany i odliczany….

Problem z zyskami w Q3/2020

W przeglądaniu prospektu natrafiłem na dość istotny problem w spółce. Lukę w wynikach. Na chwilę oddawania tej analizy w pełnej wersji do grupy Raport małe spółki RMS (27.06.2020) nie podali raportu za Q1, myślę  więc, że jest słaby. Zakładając nawet, że jest taki sam jak w zeszłym roku, to patrząc na plany wydawnicze – dopiero w q4 będzie widać jakieś przychody z nowych gier, bądź infa, że coś wypaliło. Dodatkowo w tym czasie będzie sporo też premier – ciągnie to za sobą spore koszty – stałe, produkcyjne i przygotowania do sprzedaży.  Nie widzę w tym czasie nic, co przyniosłoby zyski, podejrzewam, że Q3 będzie słabym okresem dla wyników spółki, a może i kursu.

https://marketrevolution.eu/wp-content/uploads/2020/06/obraz-5.png

Na co pójdzie kasa z emisji?

Część wpływów na produkcję gier, zostanie przeznaczone na pokrycie kosztów związanych z portowaniem przez spółkę zależną Black Rose Project projektów z wersji PC na konsole Nintendo Switch, Xbox oraz PlayStation.

Docelowo chcą wydać 70% z emisji na produkcję gier. Chcą też produkować droższe produkcje – powyżej 1 mln kosztów. 30% pójdzie na marketing.

I tu jest moje pytanie do spółki. PO CO? Skoro w miarę im szła działalność funduszowa i mają możliwość portowania/dystrybucji gier. To po co pchać się w produkcję gier, do których nie mają jeszcze kompetencji ? Nie lepiej zarabiać na supporcie studiów dev i dystrybucji i za jakiś czas zwęszyć okazję do kupienia jakiegoś studia z kompetencjami, ale w tarapatach finansowych?

Pytanie pozostawiam otwarte, jeśli zarząd czy insiderzy spółki postanowią mi na nie odpowiedzieć, to chętnie z nimi o tym pogadam w 4ry oczy J

Długów nie ma a jakie są koszty produkcji?

Średni koszt pojedynczego projektu, wynikający z dotychczas podpisanych umów to około 200 – 600 tys. PLN, z czego kwota do 200 tys. PLN przeznaczana jest na marketing, kwota do 100 tys. PLN na tłumaczenia i testy, a pozostałe koszty do 300 tys. PLN związane są bezpośrednio z kosztami produkcji, w tym z wynagrodzeniem dewelopera. Spółka zakłada, że bezpośrednie koszty produkcji większości gier finansowanych ze środków z emisji Nowych Akcji, będą zawierały się w przedziale około 100 – 500 tys. PLN. W związku z zakładaną strategią rozwoju działalności, poprzez produkcję lepszych jakościowo gier, Spółka bierze pod uwagę przeznaczenie środków z emisji Nowych Akcji na pojedyncze gry o wyższych bezpośrednich kosztach produkcji, do około 1 mln PLN. Część wpływów przeznaczonych na produkcję gier, przeznaczone będą na pokrycie kosztów związanych z portowaniem gier w wersji PC na konsole Nintendo Switch. Zakładane koszty portowania to około 500 tys. PLN rocznie.

15,5 / 0,5 = 31 gier z wyższego przedziału lub portów gier. Szkoda, że nie podali ile planują mieć marży z gier. Zakładając zysk spółki na grze na poziomie 20zł to aby wyjść na zero, to na tytule muszą sprzedać co najmniej 25tyś sztuk.

Otoczenie I sentyment – czyli jak za ich pomocą przeskoczyć mur?

Tutaj napisze coś, o czym mało który analityk w Polsce pisze, a moim zdaniem ma gigantyczny wpływ na rynek i na ten debiut. A jaki mamy sentyment do gamingu w chwili obecnej? Dość dobry, skoro rosną nie tylko dobre spółki, ale również śmieciowe potrafią rosnąć.

Kolejna sprawa jest też taka, że sama spółka jak na debiut, nie jest aż taka zła, szału nie ma i nie bardzo widzę sens rushowania zmiany działalności, ale jakieś doświadczenia już mają i jakiś pion spółki, chociaż przynosi kasę i zyski. A  tu dużo, bo sporo było o wiele gorszych debiutantów na GPW.

Jeśli chodzi o same akcje, ja się na nie nie zapiszę. Odnośnie samej spekulacji na spółce, przyjrzę się pierwszym dniom po debiucie. Jak będzie rosło lub wpisze się w zjawisko statystyczne związane z IPO, o którym mówiłem na cuffsach, to trochę po spekuluję. Warto dodać, że lato to taki okres, gdzie na GPW jest mało zmienności i taki debiut może być jednym z niewielu okazji do gry dla spekuły.

I na koniec śmieszek, to mi wyskoczyło. Jak chciałem zobaczyć ich prospekt, to ich strona pokazała taki błąd 😀

”This account has been suspended.
Either the domain has been overused, or the reseller ran out of resources.”

Ps. Analizę robiłem na szybko, aby zmieścić się przed zapisami. Potem pewnie ją zaktualizuję.